Sobota , 24 Październik 2020

Bestcena nie sprzedawała telefonów ale je 'wynajmowała'?

Jeden z popularniejszych polskich sklepów internetowych ma spore kłopoty. W firmie Bestcena trwa kontrola urzędu skarbowego i zablokowano jej konta - w związku z czym zamówienia nie są realizowane. Ale problemów może być więcej, gdyż okazuje się, że zgodnie z regulaminem Bestcena nie sprzedawała sprzętu po super okazyjnych cenach, tylko go wynajmowała, a to oznacza, iż nadal jest on jej własnością.
Fot. Pixabay

O sprawie jako pierwszy napisał serwis Bezprawnik, który zauważył, że zaraz po rozpoczęciu kontroli skarbowej ceny w sklepie znacząco wzrosły - portal de facto stawia tezę, że o mniej więcej 23%, co by sugerowało, iż firma wcześniej nie odprowadzała VAT i dlatego oferowała klientom produkty w znacznie niższych niż inni sprzedawcy cenach. Regulamin sklepu miał być sformułowany tak, że klienci nie tyle dokonywali zakupu co wpłacali kaucję i brali sprzęt na wynajem, być może nawet o tym nie wiedząc. Oto fragment długiego, liczącego ponad 60 stron regulaminu:

Stosunek prawny powstały na podstawie niniejszych Ogólnych Warunków i związany z czynnościami prawnymi stanowi stosunek najmu, na podstawie którego Najemca wynajmuje od Wynajmującego towary dokładnie określone w danym zamówieniu (zwanym dalej wyłącznie „Umową”), przy czym bardziej szczegółowe warunki Umowy określają niniejsze Ogólne Warunki i inne powiązane czynności prawne mające na celu zawarcie Umowy, dokonywane przez Umawiające się Strony przed zawarciem Umowy i/lub podczas zawierania Umowy. Towary oferowane do wynajęcia można wybrać, przeglądając katalog oferowanych towarów na naszej stronie internetowej https://bestcena.pl.

W dalszych częściach regulaminu temat wraca, pojawiają się wyjaśnienia, że sklep sprzedaje usługę najmu produktów, a nie same produkty. Są nawet passusy o tym, że o wynajęty sprzęt należy dbać.

Klienci będą musieli oddać sprzęt?

Takie sformułowanie zapisów regulaminu może - choć nie musi - oznaczać spore kłopoty dla klientów sklepu. Regulamin przewiduje, że wynajem towaru jest bezterminowy, czyli teoretycznie nie powinno być obaw o to, że ktoś zażąda jego zwrotu, chyba iż urząd skarbowy postanowi zabezpieczyć mienie Bestceny na wypadek ewentualnych należności podatkowych. Wtedy możliwy jest taki rozwój wypadków, w którym do posiadaczy tego sprzętu zapukają chcący go zająć komornicy.

W znacznie gorszej sytuacji są ci klienci, którzy później swój "wynajęty" sprzęt odsprzedali. Zgodnie z polskim prawem sprzedaż rzeczy należącej do kogoś innego a wartej więcej niż 1/4 minimalnego wynagrodzenia to już przestępstwo i to ścigane z urzędu. Kłopoty mogą też mieć nabywcy - nabycie towaru który nie jest własnością sprzedającego to bowiem paserstwo. Jeśli kwota transakcji przekracza ok. 650 zł, to może za to grozić nawet od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Źródło: Bezprawnik

 

KOMENTARZE (0) SKOMENTUJ ZOBACZ WSZYSTKIE

Najczęściej czytane