Niedziela , 24 Styczeń 2021

Użytkownicy starszych urządzeń Huawei z Androidem stracą aktualizacje systemowe?

Osoby, które zakupiły smartfony Huawei jeszcze przed konfliktem na linii Pekin-Waszyngton, który spowodował blokadę dostępu chińskiego giganta do usług Google teraz mogą zostać pozbawieni nawet niezbędnych aktualizacji.
Nawet roczne telefony Huawei mogą stracić wsparcie

Nawet mimo oficjalnego embargo na kontakty i udostępnianie technologii Huawei’owi przez amerykańskie firmy, pewna ograniczona współpraca cały czas funkcjonowała. Na przykład samo Google dostarczało bez przerwy aktualizacje dla już działających na rynku urządzeń, niedawno o możliwość dostarczenia chińskiemu gigantowi serii mobilnych procesorów (po tym gdy wyszło na jaw, że chiński gigant nie wyrabia się z produkcją) aplikowała jedna z korporacji zajmujących się ich wytwarzaniem. Teraz to wszystko ma się zakończyć, ponieważ wygasła roczna licencja, które te sprawy regulowała i pozwalała na przynajmniej szczątkową współpracę.

Wygasająca licencja

Licencja ta miała być swoistą poduszką bezpieczeństwa dającą amerykańskim firmom czas na znalezienie innych partnerów technologicznych, jednak Google wykorzystywało ją także do przekazywania niezbędnych aktualizacji także i tym telefonom i urządzeniom, które znalazły się w obiegu rok temu, jeszcze przed wejściem w życie słynnego embarga. Teraz nawet tak okrojone partnerstwo będzie się musiało zakończyć.

Brak poprawek systemowych i aktualizacji aplikacji

Dla użytkowników telefonów u urządzeń Huawei z Androidem będzie to potężny cios. Nie tylko nie otrzymają już poprawek systemowych, ale nie będą też aktualizowane same aplikacje ze sklepu Play Google, a biorąc pod uwagę że sama ta platforma ciągle się zmienia, w bardzo krótkim czasie może się okazać, że część programów ma problemy z poprawnym działaniem. Być może uda się znaleźć jakieś wyjście z sytuacji, jednak wymagałoby to zmiany przepisów lub zawarcia nowej umowy licencyjnej, a na to się na razie nie zanosi.

Aktualizacja 18.08.2020

Huawei wydało oświadczenie, w którym twierdzi, że użytkownicy jego urządzeń nie mają powodów do obaw. Firma potwierdziła, iż licencja na współpracę z Google istotnie kończy się, ale nie oznacza to że klienci, którzy nabyli urządzenia przed sankcjami USA pozostaną bez opieki. Chiński gigant ma bowiem korzystać z programu Android Open Source Project, który pozwoli w dalszym ciągu korzystać z poprawek Google. Kłopot jednak w tym, że część rozwiązań trafia do AOSP później niż do platformy Google Play, stąd mogą się pojawić opóźnienia w dostarczaniu łatek. Niewątpliwie lepsze to niż ich zupełny brak. 

Źródło: The Washington Post

 

KOMENTARZE (0) SKOMENTUJ ZOBACZ WSZYSTKIE

Najczęściej czytane