Czwartek , 21 Październik 2021

Świetlówki zostaną zastąpione przez świecące rośliny?

   12.10.2021
Naukowcy z USA opracowali sposób na to, by sprawić, aby trzymane przez nas w domach rośliny mogły świecić w ciemności. Ich zdaniem to ekologiczny, eliminujący toksyczne odpady kierunek, w którym powinniśmy zmierzać. Już teraz dzięki modyfikacjom udało się wyhodować roślinę, która świeci dość jasnym światłem, a jej „doładowanie” zajmuje zaledwie 10 sekund.
W ciągu kilku lat pojawią się rośliny, które zastąpią żarówki?

Już kilka lat temu naukowcy z MIT ogłosili, że mają pomysł i teoretyczne podstawy do tego, jak wyhodować rośliny emitujące światło. Udało im się to osiągnąć bardzo szybko, umieszczając wyspecjalizowane nanocząsteczki w liściach rukwi wodnej, co pozwoliło jej emitować – na razie jeszcze bardzo słabe światło, przez prawie cztery godziny.

Rośliny na tyle jasne, by przydać się użytkowo

Teraz jednak tak dopracowano metodę rozwoju rośliny, że jest ona w stanie świecić światłem na tyle jasnym, by stać się przydatnym użytkowo dla człowieka. Będzie ona w stanie wydajnie oświetlić przestrzeń w domu, biurze lub chociażby ulicę. Obecnie stworzone w MIT rośliny emitujące światło, mogą już być „podładowywane” przez diodę LED w zaledwie 10 sekund, świecić 10 razy jaśniej niż ich pierwsza generacja i działać przez kilka minut, ale można można je nawet wielokrotnie podładowywać, więc strumień światła będzie docelowo ciągły.

„Chcieliśmy stworzyć świecącą roślinę dzięki cząsteczkom, które będą pochłaniały światło, magazynowały jego część i emitowały je stopniowo” – powiedział Michael Strano, profesor inżynierii chemicznej amerykańskiego MIT i dodał, że „to duży krok w kierunku oświetlenia roślinnego”.

Wyspecjalizowane, stworzone przez amerykańskich naukowców nanocząstki mogą również zwiększyć produkcję światła dowolnego innego rodzaju roślin. Zawierają enzym lucyferazę, substancję występującą u świetlików. Proces ten jest przykładem wyłaniającej się na naszych oczach nowej dziedziny nauki i inżynierii „nanobioniki roślin”, w której naukowcy opracowują sposoby wzbogacania roślin o cechy, których dotychczas nie posiadały.

By wyhodowane rośliny mogły świecić dłużej, Strano i jego zespół stworzyli i wykorzystali „kondensator świetlny”, który zwykle jest częścią obwodu elektrycznego. Może on przechowywać fotony i uwalniać je w razie potrzeby. Taki „lekki kondensator” może działać w wielu różnych gatunkach roślin, w tym zwłaszcza takich, których liście mają dużą powierzchnię – co jest optymalne przy potencjalnym wykorzystaniu ich do oświetlania.

Technologia bezpieczna dla roślin

Naukowcy sprawdzali równolegle, czy nanocząsteczki pokryte krzemionką nie zakłócają normalnego funkcjonowania roślin. Okazało się, że świecące rośliny były w stanie normalnie fotosyntetyzować bez żadnych przeszkód, świecenie im nie szkodzi. W tym momencie zespól który opracował nową technologię pracuje nad jej dalszym udoskonaleniem, jeśli wszystko zakończy się sukcesem, w ciągu kilku lat będziemy mieć w domach świecące rośliny zamiast lamp. Takie rozwiązanie może w przyszłości znacznie ograniczyć produkcję szkodliwych dla środowiska substancji, które towarzyszy wytwarzaniu sztucznych elementów oświetleniowych i samych świetlówek.

Źródło: Interesting Engineering

 

KOMENTARZE (0) SKOMENTUJ ZOBACZ WSZYSTKIE

Najczęściej czytane