Piątek , 23 Luty 2024

Apple daje iPhone’owi jeszcze 10 lat życia. Potem ma go zastąpić coś zupełnie innego

   29.11.2021
Choć dziś smartfony znajdują się na absolutnym topie popularności osobistych urządzeń elektronicznych, projektujące je firmy już liczą się z tym, że moda na nie minie i zostaną one zastąpione przez zupełnie inne gadżety. W tym momencie trwają już nawet prace nad następcą. Apple wie nawet kiedy taka zmiana mogłaby nastąpić.
iPhone w ciągu 10 lat zniknie z rynku, zastąpiony urządzeniami AR?

Tego, że mody na różne urządzenia zmieniają się, nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, choć prawdą jest też to, że smartfony są gadżetami, które wyjątkowo dobrze przyjęły się wśród ludzi. Większość z nas nie rozstaje się z nimi przez cały dzień, uważamy je za nasze podręczne okno na świat a ich rola dawno wyszła poza odbieranie i wykonywanie połączeń. Analitycy branży uważają jednak, że ich dni są policzone, a w przyszłości zostaną zastąpione zupełnie innymi urządzeniami.

Według Apple iPhone zniknie za 10 lat

Skąd pomysł, że Apple sądzi iż będzie musiało zastąpić swoje flagowe smartfony czymś zupełnie innym? Twierdzi tak Ming-Chi Kuo , doskonale poinformowany analityk, którego słowa branżowi inwestorzy traktują niemal jak wyrocznię. Nie jest on oczywiście wróżem, po prostu ma bardzo dobre kontakty u giganta z logo nadgryzionego jabłka, co powoduje, że dysponuje zawsze najświeższymi informacjami z wewnątrz korporacji. Tym razem w opublikował notkę dla inwestorów, z której wynika, iż Apple zamierza zastąpić smartfony technologią rozszerzonej rzeczywistości. Ma ona w ciągu najbliższych 10 lat stać się tak popularna, że wyprze klasyczne urządzenia mobilne z rynku.

Co więcej, pierwsze poważne urządzenia oferujące AR miałyby trafić na rynek już w 2022 lub 2023 roku i choć na początku będą wymagały połączenia z iPhonem i jego mocy obliczeniowej, to już za kilka lat staną się całkowicie samowystarczalne i wyprą smartfony z użycia. Według Kuo, by urządzenia służące do tworzenia rozszerzonej rzeczywistości faktycznie zdobyły dominującą pozycję na rynku, muszą zdobyć miliard użytkowników w ciągu kilku lat. Apple ponoć jest przekonane, że tak właśnie się stanie i jest to kierunek, w którym zmierzać będzie nie tylko ta firma ale i cała branża.

Koniec z tradycyjnymi wyświetlaczami

Urządzenie rozszerzonej rzeczywistości faktycznie dałyby możliwość nieograniczonej wręcz projekcji, wyświetlania obrazów o dowolnym kształcie i rozmiarze – z czasem mogłyby wyeliminować wszystko co wymaga wyświetlaczy, gdyż każdy obraz będziemy mogli obejrzeć niemal bezpośrednio. Samo Apple pracuje nad rozszerzoną rzeczywistością już od wielu lat, o czym wspominał nawet CEO korporacji Tim Cook i to już w 2016 roku.

Nowe projekty – by się przyjąć – muszą jednak przynieść realną jakościową zmianę, podobną do tej, jaką użytkownikom dały smartfony. Z jednej strony muszą być wygodne w użytkowaniu, z drugiej dać poczucie wyjątkowości. Już teraz nowe urządzenia Apple wykorzystują sensory LiDAR, które mogą mapować otoczenie w 3D, spekuluje się, że firma wykonała taki krok właśnie w celu dopracowania technologii, która docelowo ma posłużyć nakładaniu obiektów wirtualnych na te istniejące.

Czy faktycznie rozszerzona rzeczywistość jest nieuniknionym następnym krokiem rozwoju technologii? Po publikacjach kluczowych analityków wygląda na to, że bardzo wierzy w to branża technologiczna. Jednak należy pamiętać, że to czego chcą menedżerowie nie zawsze się sprawdza i zyskuje popularność wśród użytkowników. Dotychczas produkty VR i AR są raczej mocno niszowe i nie znalazły uznania zbyt wielkich grup nabywców – póki co headsety tego typu nie są zbyt wygodne a ich ceny odstraszają. Mówi się, że w przyszłości zamiast ciężkich hełmów wystarczą zwykłe okulary lub nawet cyfrowe soczewki, być może zostanie wymyślona jeszcze zupełnie inna technologia. Jak będzie, czas pokaże.

Źródło: iDropNews

 

KOMENTARZE (0) SKOMENTUJ ZOBACZ WSZYSTKIE

Najczęściej czytane