Sobota , 28 Listopad 2020

BMW: Auto uznanego niemieckiego producenta kupisz w wersji „demo”

Znany niemiecki koncern motoryzacyjny BMW rozważa dość ciekawy i jednocześnie osobliwy nowy model sprzedaży. Do sklepów mają trafić auta wyposażone we wszelkie funkcje i nowinki, ale skorzystamy z nich tylko wówczas, gdy zapłacimy dodatkowy abonament. Jeśli nie wykupimy odpowiedniego pakietu pozostaną one uśpione.
BMW wprowadzi abonament na dodatkowe funkcje auta

Dotychczas kupując auto wybieraliśmy docelową wersję wyposażenia i płaciliśmy (lub nie) za „bajery”, które chcieliśmy posiadać. Czy to podgrzewane lusterka, bardziej zaawansowany tempomat czy dokładniejszą pokładową nawigację – za wszystko trzeba było zapłacić w momencie zakupu. Teraz ma się to zmienić. Każde auto trafiające do salonu ma mieć pełny pakiet funkcji, ale nie będą one standardowo dostępne. By z nich skorzystać, trzeba będzie wykupić odpowiednią subskrypcję, a firma za pomocą nowoczesnych technologii uruchomi je zdalnie.

Na pierwszy rzut oka rozwiązanie takie wydaje się dziwaczne – będziemy mogli kupić auta mające wbudowane wszystkie dodatkowe funkcje, ale nie będziemy w stanie z nich skorzystać.

Funkcje na obonament

Jeśli jednak przyjrzeć się sprawie głębiej, to pomysł nie wydaje się wcale bez sensu. Przede wszystkim pozwoli to nam uzyskać dostęp konkretnych funkcji auta tylko wówczas jeśli będziemy z nich realnie potrzebować i to w każdym aucie danej serii. Jeśli zechcemy używać nawigacji, będziemy mogli wykupić na nią abonament tylko na czas wakacji, a w czasie gdy poruszamy się w znajomym obszarze, zwyczajnie nie będzie nam ona potrzebna.

Podobnie z innymi funkcjami – wcześniej jeśli nie zamówiliśmy ich przy zakupie auta, to już – bez znacznej ingerencji i montażu sprzętu od firm trzecich – nie dało się ich mieć. Teraz to się zmieni – każde usprawnienie jakie będzie można wbudować w seryjne auto zostanie w nim zamontowane „z góry”, a tylko od docelowego klienta będzie zależało czy i kiedy zechce z tego skorzystać.

BMW nie było pierwsze

Co ciekawe pomysł wcale nie jest zupełnie nowy – np. amerykańska Tesla planuje wprowadzić subskrypcję na autonomiczną jazdę. Niezależnie od pozostałych faktów, taki ruch przyniesie też spore oszczędności samej firmie BMW. Wbrew pozorom produkcja kilku wersji wyposażenia aut może być droższa, niż wytwarzanie jednej, jak to nazywa sam koncern „elastycznej”. Z podwórka technologicznego wiemy też, że podobne techniki produkcji stosują też chociażby producenci układów krzemowych. Na rynek trafiają one pod różnymi nazwami i z różną funkcjonalnością, ale realnie są to te same układy z zablokowanymi poszczególnymi funkcjami, w zależności od sprzedawanej wersji.

Wydaje się zresztą, że pomysłów na subskrypcje będzie przybywać zarówno w świecie motoryzacji jak i elektroniki. Jest zresztą tak, że to nowoczesne technologie i Internet umożliwiają takie działania. Bez nich ich wdrożenie byłoby niezwykle trudne.

Źródło: Cnet

 

KOMENTARZE (0) SKOMENTUJ ZOBACZ WSZYSTKIE

Najczęściej czytane