Sobota , 26 Listopad 2022

Google Chrome śledzi użytkowników nawet w trybie incognito?

   22.03.2021
Amerykański gigant może mieć za oceanem poważne kłopoty. Firmie grozi pozew na 5 miliardów dolarów za to, że nie poinformowała klientów iż w przeglądarce Chrome zbiera dane o użytkownikach nawet w „bezpiecznym” trybie incognito.
Nawet tryby prywatne nie chronią przed śledzeniem w sieci

Google chciał oddalenia pozwu, w którym mu zarzucono, że gromadzi dane użytkowników dotyczące aktywności w sieci, nawet gdy przeglądają oni w prywatnym trybie incognito przeglądarki. W pozwie zarzuca się też gigantowi, że firma narusza przepisy dotyczące podsłuchów i prywatności, kontynuując „przechwytywanie, śledzenie i zbieranie wiadomości”, nawet gdy ludzie korzystają z trybu incognito przeglądarki Chrome i innych trybów prywatnych przeglądarek internetowych.

Sprawa przeciw Google będzie rozpatrywana

Sąd jednak nie zgodził się z kontrargumentacją Google i sprawa będzie rozpatrywana. „Sąd stwierdza, że Google nie powiadomił użytkowników, iż zajmuje się domniemanym gromadzeniem danych, gdy użytkownik jest w trybie przeglądania prywatnego” – napisano w oświadczeniu sądu w Kalifornii. Sprawa zbiegła się w czasie z wielką dyskusją jaką za oceanem prowadzą media na temat utrudnionej dziś kontroli nad firmami Big Tech, takimi jak Google czy Facebook. Konsumenci domagają się wiedzy na temat tego ile danych firmy zgromadziły czerpiąc je – także bez ich wiedzy – od zwykłych od konsumentów.

Google wycofa cookies firm trzecich

Google zapowiedziało już w zeszłym roku, że wycofa pliki cookie stron trzecich, które śledzą indywidualne przeglądanie stron internetowych i kierują do nich reklamy na podstawie aktywności w sieci. Najwyraźniej firma nie zamierzała tak surowych regulacji przełożyć na własne działania – jeśli gromadziła dane nawet w popularnym wśród internautów trybie incognito.

Google: użytkownicy są informowani o zbieraniu informacji

Tymczasem pozew, który żąda od Google minimum 5 miliardów dolarów, przedstawia też inne potencjalne nadużycia. Jego autorzy twierdzą, że amerykańska firma potajemnie zbiera dane za pośrednictwem Google Analytics, Google Ad Manager, wtyczek do witryn internetowych i innych aplikacji, w tym także aplikacji mobilnych. Google odrzuca te roszczenia, tłumacząc – i trudno tu nie oddać mu racji - że za każdym razem, kiedy użytkownicy otwierają nową kartę incognito, są informowani, że witryny mogą być w stanie zbierać informacje o ich aktywności przeglądania podczas takiego działania.

Mimo wszystko sprawa może mieć duże znaczenie dla wszystkich użytkowników internetu na świecie. Jeśli gigant przegra, będzie zmuszony do zaprzestania śledzenia w trybach prywatnych – albo po prostu je w swojej przeglądarce zlikwiduje. Jeśli sąd finalnie odrzuci pozew, użytkownikom pozostanie po prostu większa ostrożność w korzystaniu z trybów "prywatnych", które od dawna takie całkiem prywatne nie są.

Źródło: The Verge

KOMENTARZE (0) SKOMENTUJ ZOBACZ WSZYSTKIE

Najczęściej czytane