Środa , 12 Czerwiec 2024

Jak nagrać rozmowę telefoniczną na smartfonie? Doradzamy

   12.03.2024
Nagrywanie rozmów telefonicznych może się przydać w wielu sytuacjach. Nasza pamięć bywa ulotna, a twardy zapis jest zawsze najlepszym dokumentem na temat tego, co faktycznie zostało powiedziane. Zdarzają się też różne, życiowe sytuacje, w których chcemy po prostu udokumentować to, co inna osoba do nas mówi. Jak nagrać rozmowę i czy to w ogóle legalne – tłumaczymy w tym artykule.
Czy nagrywanie rozmów telefonicznych jest legalne? Fot. Unsplash

Przy temacie nagrywania rozmów, wiele osób od razu pomyśli, że musi chodzić o zapis jakichś budzących kontrowersje treści, które wypowiada podczas połączenia inna osoba, a my je nagrywamy, gdyż chcemy to starannie udokumentować. To popularny powód, ale nie jedyny. Można sobie wyobrazić bardzo wiele sytuacji, w których zapis rozmowy przyda się. Na przykład ktoś przekazuje nam bardzo ważną lub po prostu przydatną informację – chociażby przepis, adres itp., a my nie chcemy zapomnieć żadnego szczegółu, tymczasem w danym momencie nie możemy nic zanotować.

Nagranie może być wówczas po prostu najlepszą i najszybszą opcją. Dostępne sposoby nagrywania rozmów telefonicznych różnią się w zależności od systemu smartfona. Inaczej proces ten wygląda na telefonach z Androidem, a inaczej na iPhone’ach. Zasadniczo, i to może być zaskoczenie dla wielu użytkowników: nagrywanie rozmów wcale nie jest takie proste. Wynika to zarówno z ograniczeń wprowadzonych przez twórców systemów operacyjnych telefonów, jak i samych producentów smart telefonów.

Nagrywanie rozmów na telefonach z Androidem

Niektóre, zwłaszcza starsze telefony mają po prostu wbudowaną funkcję nagrywania rozmów, większość urządzeń jednak jej nie posiada. Co więcej, od Androida 9.0 Google poważnie ograniczyło możliwość „łatwego” nagrywania. Wszystko ze względu na RODO i obowiązujące prawo do prywatności. Twórcy systemu i sprzętu nie chcą bowiem, by użytkownicy z pomocą ich urządzeń nagrywali innych rozmówców bez uzyskania ich zgody. Jeśli więc chcemy kogoś nagrać, najczęściej musimy skorzystać z aplikacji firm trzecich.

W sklepie Google Play jest trochę aplikacji do nagrywania rozmów. Jedną z najpopularniejszych i jednocześnie najbardziej rozbudowanych jest darmowy CallMaster, który oferuje zresztą nie tylko funkcję nagrywania, ale też na przykład blokady i filtrowania niechcianych połączeń. Inną aplikacją, która umożliwia w miarę proste nagrywanie jest ACR, ten program (w wersji zaawansowanej jest płatny) pozwala na zapis i przechowywanie nagrań, ma też własny kosz, z którego przez jakiś czas możemy przywrócić skasowane, chociażby przez nieuwagę nagrania.

Tak jak jednak wspomniałem, nagrywanie rozmów na telefonie z Androidem nie jest wcale takie proste. Aplikacje, które do tego służą, wymagają – często złożonej – konfiguracji, a efekty ich pracy nie zawsze będą zadowalające. Dużo też zależy od samego modelu telefonu, gdyż producenci stosują rozwiązania technologiczne i programowe, które blokują niektóre funkcje nagrywania.

Większość użytkowników będzie musiała wypróbować kilka aplikacji, zanim znajdzie tę, która działa dobrze na ich telefonie. Dlatego przed zastosowaniem programu do nagrywania trzeba go koniecznie przetestować i zobaczyć, jakie efekty daje. Bywa bowiem tak, że formalnie program działa, rejestruje (co widać na ekranie), na koniec rozmowy zapisuje plik dźwiękowy, a potem jednak okazuje się, że nic na stworzonym nagraniu nie słychać, albo zarejestrował się jedynie nasz głos. Może się też zdarzyć tak, że nagranie chociaż powstanie, będzie bardzo słabej jakości.

Na tym tle wyróżniają się natomiast niektóre telefony Huawei, które mają po prostu wbudowany moduł do nagrywania, widoczny w trakcie rozmowy w systemowej aplikacji telefonu. To chyba jedyny plus odcięcia tej firmy od usług Google kilka lat temu. Mogła ona dzięki temu po prostu odrzucić politykę prywatności amerykańskiego giganta.

Nagrywanie rozmów na iPhone’ach

O ile nagrywanie rozmów na telefonach z Androidem jest utrudnione, to na iPhone’ach jest po prostu bardzo trudne. Sam smartfon nie ma żadnych narzędzi, które to umożliwiają. Musimy zatem skorzystać z zewnętrznych aplikacji, które w tym przypadku są najczęściej (i to dość słono) płatne, a do tego wymagają konfiguracji. Przykładem aplikacji, którą możemy do nagrywania użyć na iPhone’ach jest TapeACall. Program ten jest dość rozbudowany i jest najbardziej zaawansowanych wersjach ma nawet funkcję transkrypcji mowy na tekst. Kolejną aplikacją dla użytkowników telefonów z iOS jest RecMyCalls. Program ten pozwala na zapisywanie zarówno rozmów przychodzących, jak i wychodzących. Chociaż normalnie sama aplikacja jest bezpłatna, to jednak korzystanie z jej bardziej zaawansowanych opcji wymaga uiszczenia – i to niemałej – opłaty.

Tak jak i w przypadku Androida także na iPhone’ach aplikacje tego typu wymagają przetestowania przed użyciem. Przede wszystkim dlatego, że nie każda z nich zadziała właśnie u nas. Zależy to też od modelu iPhone’a oraz zainstalowanej na nim wersji iOS.

Czy nagrywanie rozmów telefonicznych jest legalne?

Na to pytanie trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Na różnego rodzaju forach prawnych znajdziemy opinie, że w pełni legalne jest jedynie takie nagranie, o którym wiedzą obie strony rozmowy. W teorii, za każdym razem, kiedy rozpoczynamy nagrywanie, powinniśmy drugą stronę pytać o to, czy wyraża na to zgodę. Praktyka bywa o wiele bardziej skomplikowana, czasem zresztą, jeślibyśmy zapytali, to z pewnością nie uzyskamy żadnych informacji.

Codzienna praktyka jest jednak nieco inna. W kodeksie karnym opisano, że przestępstwem jest nagrywanie rozmowy, ale tylko takiej, która odbywa się bez naszego udziału, czyli wtedy, gdybyśmy nagrywali rozmowę za pomocą „pluskwy”. Jeśli nagranie jest realizowane na nasze prywatne potrzeby (i nigdzie go nie opublikujemy), a rozmowa nie ma charakteru poufnego, to rejestracja nie musi być złamaniem prawa.

To, co leży u podstaw konieczności pytania rozmówcy o pozwolenie na nagranie, to prawo do prywatności, które każdemu gwarantuje konstytucja RP w artykule 47 oraz konstytucyjna zasada „swobody i ochrony komunikowania się” wyrażona w art. 49.

Jeśli zaś chodzi o dopuszczanie nagrań tego typu w trakcie rozpraw sądowych, to praktyka bywa bardzo różna. Są sędziowie, którzy takie nagrania dopuszczają jako dowód, z kolei Inni je odrzucają, więc nie można z góry przewidzieć, jak się w takiej sytuacji stanie.

Tomasz Sławiński

To też Cię zainteresuje

KOMENTARZE (0) SKOMENTUJ ZOBACZ WSZYSTKIE

Najczęściej czytane