Sobota , 28 Listopad 2020

Wracają pomysły na chipowanie ludzi? Tym razem w obronie przed koronawirusem

Miliarder i filantrop Bill Gates wystąpił w ramach popularnej serii rozmów TED Talks na Facebooku oraz AMA w Redditcie i stwierdził stwierdził, że by zachować bezpieczeństwo przy przekraczaniu granic między państwami - już po szczycie epidemii koronawirusa, trzeba będzie wprowadzić specjalne certyfikaty cyfrowe poświadczające nabycie odporności na COVID-19.
Fot. Pixabay

W obu wspomnianych rozmowach Gates mówił, że jego zdaniem świat w tym momencie potrzebuje specjalnego systemu identyfikacji, który sprawi, iż ludzie będą mogli bez ograniczeń podróżować i przekraczać granice w czasie dogasającej, ale ciągle groźnej pandemii. To miałoby zapewnić wszystkim bezpieczeństwo - zwłaszcza, że w niektórych państwach walka z wirusem może potrwać jeszcze bardzo długo. Nie widomo do końca czym miałyby być owe "cyfrowe certyfikaty". Cześć analityków sugeruje, że chodzi o mikrochipy.

Gates: epidemia potrwa jeszcze lata

Sam miliarder ocenia, że koronawirus będzie groźny jeszcze przez nawet kilka najbliższych lat, ale „w końcu będziemy mieli cyfrowe certyfikaty, aby wykazać, kto wyzdrowiał, został niedawno przebadany lub, gdy będziemy mieli szczepionkę, kto ją otrzymał” – dodał Gates. Takie właśnie cyfrowe poświadczenia zdrowia są zdaniem drugiego najbogatszego człowieka na świecie jedyną szansą, aby powstrzymać dalszy rozwój i nawroty epidemii.

Chip w ciele. Prawdziwe bezpieczeństwo?

Choć sam założyciel Microsoftu nie mówił za wiele o metodzie „certyfikacji” i wprost nie padło słowo "chip", to ujawnił, że chciałby aby objęła ona całą populację Ziemi. Można zatem przypuszczać, że sam system cyfrowych certyfikatów mógłby działać w oparciu o najnowszą dostępną technologię –  albo system mikrochipów, albo coś zupełnie nowego. Od dawna mówi się natomiast, że fundacja charytatywna Gatesa i jego żony już od jakiegoś czasu pracuje nad technologiami, które umieszczone w ludzkim ciele mogłyby pełnić rolę takiego właśnie cyfrowego identyfikatora. Bez posiadania takiego "cyfrowego certyfikatu" – według Gatesa nie byłoby możliwe bezpieczne przekraczanie granic.

Mikrochipy - walka o bezpieczeństwo, czy wstęp do cyfrowej inwigilacji?

Cyfrowa identyfikacja to nieuchronna przyszłość?

Przy okazji warto wspomnieć, że nad podobnym projektem (zresztą przy wsparciu Gatesa) pracuje ONZ – powszechny cyfrowy system identyfikacji ID2020. System ten ma się opierać na technologii blockchain - znanej na przykład z rynku kryptowalut, będącym rozproszonym (a przez to bezpiecznym) systemem przechowywania danych. Ten system także mógłby bazować na chipach wszczepianych ludziom – dzięki takiemu rozwiązaniu każdy mieszkaniec globu posiadałby specjalne „konto” w ogólnoświatowej bazie danych. Ciekawe cza taka idea spodoba sie tym, którym ma służyć - nam ludziom.

Źródło: Reddit, Facebook

 

KOMENTARZE (1) SKOMENTUJ ZOBACZ WSZYSTKIE

29 kwietnia 2020 o 20:09

Marta Drozd

Niektórym wskazany jest chip bo mózgu brak.

Najczęściej czytane